Ludzka natura – 5 cech, które pomogą Ci odkryć siebie

Ludzka natura – 5 cech, które pomogą Ci odkryć siebie

25 sierpnia 2022
415
8 min.
0

Czy zdarzyło Ci się kiedyś usłyszeć, że coś leży albo nie leży w ludzkiej naturze? Wiedza tę można wykorzystać na kilka sposobów, jednak jest dość istotna w procesie rozwoju osobistego. Niektórzy z nas wciąż wierzą, że tylko geny mają dla nas duże znaczenie i że pewnych rzeczy po prostu nie kontrolujemy i nie możemy zmienić. Odkryj, co kryje ludzka natura i dowiedz się, jak możesz wykorzystać znajomość działania mózgu, aby budować wspierające nawyki i zmienić swoje życie na lepsze. Głęboko wierzę, że informacje zawarte w tym tekście wesprą Cię w pracy nad sobą.

5 cech ludzkiej natury

Poniżej rozpisałam 5 cech, którymi wyróżnia się ludzka natura. Oczywiście nie są to jedyne cechy, ale według mnie bardzo istotne. Ich znajomość pozwoli Ci dowiedzieć się więcej o sobie i lepiej siebie zrozumieć. Wśród opisów tych cech znajdziesz także wskazówki, które pozwolą Ci świadomie stawać się lepszą wersją siebie, zmieniając te rzeczy w sobie i swoim myśleniu, które Cię nie wspierają lub Ci przeszkadzają.

Warunkuje nas środowisko, nie geny

Trudno dyskutować z kluczową rolą genów w kwestii dziedziczenia cech fizycznych, jednak niektórzy zdają się wierzyć, że geny mają decydujące znaczenie także w przypadku charakteru czy poglądów. Często jesteśmy tacy, jak nasi rodzice. Na pewno wielu z nas słyszało, że jest „wykapanym tatusiem/mamusią”. I chociaż staramy się tacy nie być – prędzej czy później i tak okazuje się, że powielamy znane nam schematy. To w słowie „schematy” jest klucz. Jak będę się starała udowodnić, nie działamy w jakiś sposób dlatego, że dostaliśmy coś w genach, a jedynie powtarzamy wyuczone wzorce. Poza tym, że rodzimy się w konkretnej rodzinie i warunkuje nas punkt wyjścia cech genetycznych, to przychodzimy na świat także w pewnym kontekście kulturowym czy społecznym.

Ten kontekst ma ogromne znaczenie, ponieważ mózg ewolucyjnie chroni nas przed zużywaniem energii. Aby umożliwić sobie optymalne działanie, w pierwszych latach życia intensywnie buduje połączenia neuronalne. Tworzą się wtedy automatyzmy i schematy pozwalające później na oszczędzające kalorie lenistwo. Wtedy właśnie pojawiają się najważniejsze przekonania, schematy myślowe i emocjonalne, a te są zaczerpnięte m.in. ze środowiska, w którym się wychowujemy. Dobrym przykładem może być dzielenie się obowiązkami domowymi w rodzinie – w domu, w którym to tata najczęściej gotuje, dziecko nie nauczy się skrótu, że tylko kobieta jest odpowiedzialna za obowiązki domowe. Wniosek jest optymistyczny: nic nie jest przesądzone, a wyuczonych przekonań można się oduczyć, odpowiednio z nimi pracując.

Możesz wykorzystać neuroplastyczność mózgu, aby zmienić schematy działania

Nabyte schematy można zmienić w intuicyjny, a jednak bardzo skuteczny sposób. Mózg jest superplastyczny, co oznacza, że ścieżki neuronalne możemy zmieniać. Przykładowo, przekonanie wyniesione z domu może mówić, że „pieniądze są destrukcyjne i niszczą życie”. By zmienić ten schemat, musimy zmienić ścieżkę neuronalną, która jest jak wydeptana ścieżka na trawie. Zadając sobie pytanie: „A może jednak to nie jest tak, że pieniądze nie są okej”, zmieniamy tę wydeptaną trasę na nową. Regularnie podając takie przekonanie w wątpliwość, pozwalamy mózgowi przyswoić nowe przekonanie. To znaczy, że zacznie podążać nową ścieżką, a tej wydeptanej pozwoli zarosnąć.

Podobnie jest z nawykami. Te konstrukcje myślowe możemy zmieniać, ucząc mózg nowego sposobu myślenia przez powielanie nowego wzorca. Kiedy mamy jakieś niewspierające przekonania, najważniejsze jest to, żeby je zidentyfikować, a następnie próbować wydeptać dla nich nową drogę. To jest coś, co możemy powtarzać dziesiątki, a nawet setki razy, zanim się z tym utożsamimy. Jednak zmiana jest możliwa. Ważne jest, aby najpierw zlokalizować szkodliwe schematy, a potem zadać sobie pytanie: „Czy wiem, że to jest dla mnie niedobre i mam w sobie gotowość, odwagę i odpowiednią ilość siły, żeby to zmienić?”.

Lęk przed zmianą da się oswoić

Lęk przed zmianą dotyka każdego z nas. Wymaganie od siebie, że nie będziemy przeżywać trudnych emocji jest wymaganiem od siebie bycia nieczłowiekiem. Taka jest ludzka natura. Wiele osób ma przekonanie, że nie wypada pokazywać lęku, dlatego przykrywają go na przykład racjonalizacją. To mechanizm obronny, którego rolą jest wyprowadzenie umysłu na manowce. Do takiego stopnia, w którym sami siebie przekonamy, że to, co robimy, mimo że wiemy, że nie jest dla nas dobre, ma sens. W ten sposób odsuwamy moment decyzji i moment odwagi – na przykład do wyjścia na siłownię – na tak zwane „someday maybe”.

Bardzo dobrą strategią, która pomaga się dystansować od tego, co w nas jest – w tym do racjonalizowania lęku przed zmianą – jest alegoria: „Jesteś niebem, a wszystko inne to pogoda”. To jest taki konstrukt, który pozwala się zdystansować, powiedzieć: „To nie jest tak, że ja jestem lękiem, tylko odczuwam emocję lęku, ale ona zaraz minie” i przestać się z nią identyfikować. Daje to odwagę, żeby zrobić coś, co często powoduje, że ten lęk mija. Warto dodać na marginesie, że także praca z uważnością, medytacją i oddechem uczy dystansowania się od myśli i emocji.

Nieświadomość, świadomość i podświadomość – nie jesteś swoim umysłem

To, co nazywamy konstrukcjami myślowymi i umysłem to mózg racjonalny, jednak wiele z tych procesów pochodzi z podświadomości. Umysł można podzielić na trzy struktury: świadomość, podświadomość i nieświadomość. Nieświadomość odpowiada m.in. za oddychanie czy inne procesy fizjologiczne. Świadomość to kora przedczołowa, odpowiadająca za racjonalizację świata, umiejętność myślenia abstrakcyjnego czy wyciągania wniosków. Kolejną warstwą jest podświadomość i to jej właśnie dotykamy w momencie, kiedy zaczynamy pracować ze zmianą automatyzmów.

W podświadomości przechowujemy te mechanizmy, które aktywują się samoistnie (na przykład: ktoś się spóźnia na spotkanie – wpadam w gniew). Zauważmy, że często przyglądamy się tylko swojej sferze świadomej. Na przykład dziwimy się, że mimo że mamy wiedzę pozwalającą stwierdzić, że nowy nawyk byłby dla nas wspierający, wcale nie wprowadzamy go w życie. W takich wypadkach to właśnie w podświadomości trzeba szukać przyczyny. Warto uświadomić sobie, że myśli są w pewnym sensie tylko bytami przekazywanymi z poziomu podświadomego albo świadomego. Dlatego właśnie możemy je zmieniać. Nie są one nam przypisane na zawsze, mogą w dowolnym momencie zmienić swój kształt – tak, żeby nam służyć.

Każda emocja, o ile jest zaopiekowana, może przynieść pozytywny efekt

Wszystko, co przeżywamy, jest nam do czegoś potrzebne i coś ma przynosić. Aby jednak nadać sens emocjom, trzeba je zauważyć i przepracować. Niewspierającym emocjom, jak złości czy smutkowi, warto się przyjrzeć, spróbować je przeanalizować. Sama próba zastanowienia się, skąd się one wzięły i o czym świadczą, spowoduje, że będą trwały krócej. Dodatkowo, analizując emocje, utrwalamy nowe schematy, czyli zamiast angażować się w przeżywanie, wydeptujemy nową ścieżkę połączeń neuronalnych.

Warto też wiedzieć o tym, że emocje mają za zadanie sygnalizację pewnych stanów. Odcinanie się od nich to mechanizm obronny, który nie powoduje, że się rozpuszczają – one magazynują się w systemie poznawczym. Spiętrzone emocje w końcu się odezwą, doprowadzając do kryzysu, a nawet do autoagresywnych chorób. Dlatego ważnym elementem pracy nad sobą jest umiejętność dostrzegania, jaką rolę ma każdy element w naszym systemie poznawczym: emocje, myśli czy objawy z ciała. Wszystko to może dostarczyć cennych informacji o tym, co się z nami dzieje, także na podświadomym poziomie.

Ludzka natura też podlega zmianom – nigdy nie jest za późno

Nawet jeżeli nie jesteśmy już młodzi i mamy wiele niewspierających przekonań i nawyków, wciąż możemy zmienić nasze życie. Wszystko dzięki temu, że mamy do dyspozycji tak genialne narzędzie, jak mózg. Mając determinację i samodyscyplinę, a dodatkowo także i pozwalającą przełamać lęk przed zmianą odwagę, możemy wprowadzić zupełnie nowe, wspierające nawyki i przekonania. Dlatego ważne jest, żeby rozumieć, które przekonania wynikają z uwarunkowań, a które faktycznie z nas samych. Z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, jak wyniszczający nałóg, można wyjść. Nałogi to także nic więcej, tylko mechanizmy obronne, które mają chronić przed przeżyciem trudnych aspektów i emocji. W momencie, gdy odkrywamy to w sobie, jesteśmy w stanie to zmienić. Taka właśnie jest ludzka natura!

Sprawdź inne wpisy, które mogą Cię zainteresować!

Tagi:
zdjęcie Magdalena Daniłoś
Ekspert:

Coach, trenerka i mentorka w obszarze self-care oraz życzliwości dla siebie. Kobieta wysoko wrażliwa, autorka bloga magdalenadanilos.pl; absolwentka filozofii, która żyje myślą stoicką. Pomaga klientom troszczyć się o siebie i własne potrzeby. W swojej pracy bardzo podkreśla ważność obserwacji i akceptacji własnych emocji, myśli i wrażeń, które płyną z naszego ciała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne wpisy

POBIERZ
BEZPŁATNY
e-book